Wahadło kolejowe, czyli odbiliśmy się od transportowego dna

Uruchomienie wahadła kolejowego Zakopane – Nowy Targ to symboliczny koniec koszmarnego etapu w historii podhalańskiego transportu zbiorowego.

Sobotni dzień promocyjny wahadła kolejowego, czyli Podhalańskiej Kolei Regionalnej, która od piątku 27 kwietnia będzie łączyć Nowy Targ z Zakopanem, cieszył się olbrzymim zainteresowaniem. Z możliwości przejazdu skorzystało wiele dzieci i dorosłych. A pamiętajmy, że na Podhalu wyrosło całe pokolenie, które nigdy w życiu nie jechało pociągiem.

DSC_4288

Miłym widokiem, obrazującym zachodzące zmiany, był autobus nowotarskiego MZK przewożący pasażerów z dworca i na dworzec. Wahadło wymusiło integrację taryfową nowotarskiej i zakopiańskiej komunikacji miejskiej z koleją. Już od piątku na jednym bilecie dojedziemy z zakopiańskich Krzeptówek na nowotarski Kowaniec. Po zakończeniu remontów, autobusy będą podjeżdżać pod dworce w obu podhalańskich miastach. Dla Podhala to prawdziwa rewolucja transportowa!

DSC_4384

Na dworcu w Zakopanem w końcu na jeden dzień zagościły autobusy miejskiego przewoźnika, które na codzień zatrzymują się pod dawnym PKSem.

DSC_4277

 

W 2 lata po przejęciu budynku i terenu wokół dworca od kolejarzy przez miasto Nowy Targ, ruszył remont. To niewątpliwy sukces burmistrza Grzegorza Watychy.

DSC_4502

 

Smutną wpadką jest wybór drobnej kostki granitowej. Materiał ten jest wprawdzie elegancki i szlachetny, ale koszmarnie niewygodny dla wielu grup użytkowników. W praktyce będzie oznaczał między innymi to, że pasażerowie będą swoje ciężkie walizki przenosić z peronów kolejowych do autobusów czy samochodów. To kolejny smutny przykład, że polska przestrzeń meblowana jest przez osoby znające ją głównie z perspektywy samochodu, nierozumiejących potrzeb pieszych, osób z ograniczonymi możliwościami poruszania się czy kobiet w butach na wysokim obcasie.

DSC_4416

 

Natomiast na pochwałę zasługuje nowy ciąg rowerowo-pieszy, który ma połączyć dworzec kolejowy z okolicami dworca autobusowego i Aleję Solidarności. W okolicy estakady ma właściwą szerokość, wykonany jest z odpowiedniego materiału, a nawet posadzono przy nim drzewka.

DSC_4458

 

Cieszy też, że powstają kolejne odcinki drogi dla rowerów – dzięki nowej inwestycji z samego dworca można już dziś dojechać na rowerze, rolkach czy nartorolkach do jednego z najlepszych produktów turystycznych Podhala – rowerowego Szlaku wokół Tatr.

DSC_4475

 

Wiele krytyki wzbudził ten oto zawijas. Wynika on z uzyskanych zezwoleń dla prywatnego inwestora, który tutaj będzie miał wjazd na swoją działkę. Pamiętajmy, że dokonywanie wykupów gruntów pod inwestycje piesze czy rowerowe  jest bardzo trudny i czasochłonny. Polski ustawodawca przewidział procedury szybkiego wywłaszczenia tylko pod inwestycje samochodowe. W rezultacie czasami lepiej mieć takie zawijasy, niż nic.

DSC_4490

 

Mam nadzieję, że po wybudowaniu nowej zakopianki, stara zostanie zwężona do jednego pasa, uwolniona przestrzeń zostanie przeznaczona pod park linearny, a w tym miejscu powstanie przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów, który umożliwi bezpośrednie dotarcie do dworca dla kolejnych potencjalnych pasażerów pociągów.

DSC_4477

 

Od samego początku widać, że ważnym klientem wahadła będą rowerzyści.

DSC_4507

 

Jakże charakterystyczna była obecność hulajnóg. W naszych miastach coraz więcej osób będzie ich wykorzystywać w codziennych podróżach i do rekreacji. Również z tego powodu należy jak najszybciej odejść od niewygodnych kostek fazowanych, wciąż niestety masowo wykorzystywanych na polskich chodnikach.

DSC_4509

 

Szczególne gratulacje należą się wójtowi Szaflar Rafałowi Szkaradzińskiemu, który od początku był motorem napędowym uruchomienia wahadła, przekonując podhalańskich samorządowców do jego wsparcia. Osobiście chciałbym też podziękować Grzegorzowi Saponiowi, z Urzędu Marszałkowskiego oraz marszałkowi Jackowi Krupie za wsparcie różnych projektów transportowych, realizowanych na Podhalu.

DSC_4237

 

Wierzę, że wraz z uruchomieniem wahadła kolejowego ostatecznie odchodzą do historii koszmarne dla transportu zbiorowego czasu, kiedy nasze miasta łączyły 4 pary pociągów dziennie, interes przewoźnika busowego był ważniejszy od wygody pasażera, a w rezultacie wszyscy, którzy mogli, przesiadali się do własnych samochodów, korkując kompletnie całe Podhale. Podhalańskie samorządy czeka oczywiście jeszcze dużo pracy, by ułatwić pasażerom dotarcie na dworce. Niemniej wykonaliśmy w końcu wielki skok naprzód. Pamiętajmy też, że trwa remont linii kolejowej Kraków- Zakopane, w czerwcu ma zostać podpisana umowa na zaprojektowanie linii kolejowej Podłęże-Piekiełko, w lipcu powinna ruszyć autobusowa linia z Zakopanego do Suchej Hory, a zimą z zakopiańskiego dworca do Doliny Strążyskiej.

Warto zapamiętać dzień uruchomienia wahadła i potraktować go jako symboliczny moment odbicia się Podhala od transportowego dna.

 

Piotr Manowiecki