IC Mieszko czyli niezauważony cud na polskich torach

Osoba przekonana, że na polskiej kolei nie dzieje się nic dobrego poza zakupem Pendolino będzie zszokowana, kiedy wsiądzie do pociągu IC Mieszko.

Od grudnia PKP Intercity przywróciło kategorię pociągów InterCity. Głównym założeniem  jest oferowanie przejazdu komfortowymi nowymi lub zmodernizowanymi wagonami, ale w takich samych cenach, jak w pociągach TLK (czyli najtańszych pociągach pospiesznych). Standardem jest klimatyzacja, gniazdka elektryczne, rozkładane fotele,wyświetlacze w przedziałach, udogodnienia dla niepełnosprawnych oraz atrakcyjne czasy przejazdów. Zdarza się, że jakość podróży jest wyższa niż w droższych połączeniach kategorii Express InterCity czy EuroCity (w których czasami brakuje na przykład gniazdek elektrycznych). Zmodernizowanymi składami kategorii IC można dojechać między innymi ze Szczecina przez Wrocław i Kraków do Przemyśla czy z Gdyni przez Poznań do Wrocławia.

W niedzielę miałem okazję podróżować popołudniowym pociągiem IC Mieszko z Gdańska do Poznania. Już na peronie zwróciłem uwagę na tłumy pasażerów oczekujących na skład, od których w Zakopanem tak bardzo się odzwyczaiłem.

DSCF8077

Jak się okazało, pociąg zestawiony z 9 wagonów, wyjechał wypełniony prawie w całości już z Gdańska. W dni z mniejszym popytem w pociągu jedzie 6 wagonów, a frekwencja jest jak na warunki polskie imponująca i często przekracza 60%.

W dni dużego popytu w składzie znajdują się również starsze wagony bezprzedziałowe. Jeszcze kilka lat temu jeździły w najbardziej „prestiżowej” kategorii pociągów międzynarodowych EuroCity (między innymi z Krakowa do Berlina).

DSCF8087

Nowe wagony przedziałowe wyprodukowane przez fabrykę Cegielskiego w Poznaniu są ciche, wygodne, przestronne. Posiadają uzgodnienia, jak choćby poręcz, którą doceni każdy przechadzający się po pociągu jadącym na łukach.

DSCF8129

Pociągi między Gdańskiem a Poznaniem jadą bardzo płynnie, bez charakterystycznego dla polskiej kolei ciągłego zwalniania i przyspieszania. Na niektórych odcinkach osiągają prędkość 160 km/h. Dzięki temu czas przejazdu między Gdańskiem a Poznaniem (ponad 310 km) wynosi nieco ponad 3 godziny. Byłby krótszy, gdyby nie przesadne rezerwy rozkładowe, zaplanowane przez przewoźnika.

DSCF8127

Normą we wszystkich nowych wagonach są gniazdka elektryczne. Tutaj ponadto widzimy panel, którym osoba niepełnosprawna może sterować temperaturą w przedziale, oświetleniem, a nawet wezwać pomoc.

DSCF8132

Tak wygląda toaleta dla niepełnosprawnych. Zaskakującym widokiem jest nowoczesna, strumieniowa suszarka do rąk.

DSCF8093

W składzie znajdują są platformy dla osób niepełnosprawnych.

DSCF8145

Unowocześniono wagony barowe.

DSCF8181

W wagonie bezprzedziałowym.

DSCF8163

Jeżeli miałbym zwrócić uwagę na niedociągnięcia, to wymieniłbym brak stojaków rowerowych, które są standardem w pociągach IC ze Szczecina do Przemyśla. Przyczepiłbym się też do drobnych niedociągnięć producenta wagonów, jak choćby sprzężenia pojawiające się w głośnikach podczas zapowiedzi wygłaszanych przez konduktorów. Sprzężenia te są przekleństwem większości polskich pociągów, no może z wyjątkiem Pendolino.

DSCF8115-2

Po drodze widzi się wiele wyremontowanych lub remontowanych właśnie dworców (na zdjęciu Bydgoszcz). To cieszy.

DSCF8194

Radość podróżowania.

DSCF8216

Pociągi IC na linii Gdańsk-Poznań-Wrocław funkcjonują znakomicie. Olbrzymi wpływ na to ma przyzwoity czas przejazdu na odcinku Gdynia-Poznań, a także akceptowalny na odcinku do Wrocławia, mimo trwającego tam remontu torów. Połączenie komfortu, dobrego czasu przejazdu oraz atrakcyjnej ceny (bilet z Gdańska do Poznania kupiony w ostatniej chwili kosztuje 60 złotych, a z wyprzedzeniem 42 złote.) sprawia, że pociągi IC cieszą się popularnością wśród pasażerów.

Aż chciałoby się, żeby PKP Intercity bardziej pochwaliło się tymi pociągami. Bo jadąc nimi można uwierzyć, że slogan reklamowy przewoźnika „zapowiada się dobra podróż” to nie hasło bez pokrycia.

Piotr Manowiecki